Jeden świecący jeleń na trawniku to dekoracja. Trzy jelenie w różnych rozmiarach to rodzina, przy której ludzie zwalniają podczas spaceru, a dzieci ciągną rodziców za rękaw. To cała różnica i właśnie dlatego te zestawy sprzedają się po trzy sztuki.
Największy element ma osiemdziesiąt centymetrów, środkowy czterdzieści pięć, a najmniejszy to cielak. Rozmieścisz je nieregularnie i nagle wygląda, jakby naprawdę się pasły, a nie jakby stały w szeregu na paradzie. Jeśli masz w ogrodzie drzewo lub wyrośnięty krzew, ustaw za nim największego, żeby światło prześwitywało przez gałęzie.
Największą praktyczną zaletą jest zasilanie na baterie. Każda figura ma własny łańcuch świetlny i osobną obudowę na baterie, więc nie musisz ciągnąć przedłużacza z domu ani kabli przez trawnik. Możesz ustawić jelenie tak daleko od siebie, jak tylko chcesz — jednego przy płocie, drugiego pod oknem, trzeciego przy wejściu.
Konstrukcja jest z drutu, wokół którego owinięte są łańcuchy świetlne z dwudziestoma diodami na figurę. Po zgaszeniu nie świeci się powierzchnia, ale kontur, a światło migocze pomiędzy drucianymi liniami. Światło jest ciepłe białe, a nie zimne niebieskobiałe.
Figury są ozdobione szyszkami, czerwonymi jagodami i kokardami, więc dobrze wyglądają nawet w dzień, gdy nie świecą. To ważne — ozdoba świąteczna, którą musisz w dzień chować, nie jest nic warta.
Jedna praktyczna rzecz, którą dobrze wiedzieć wcześniej: każdy jeleń ma własną obudowę na baterie, więc do rozświetlenia całego zestawu będziesz potrzebować trzech kompletów baterii. To nie wada, po prostu je przygotuj, żebyś nie stał w ogrodzie z rozpakowaną dekoracją i pustą szufladą.