Małe mieszkanie ma zawsze dwa problemy naraz: nie ma gdzie usiąść, gdy przyjdą goście, i nie ma gdzie schować rzeczy, które nie powinny leżeć na wierzchu. Pufa ze schowkiem rozwiązuje oba jednocześnie, co jest całkiem dobrym wynikiem na niecały metr kwadratowy podłogi.
Do środka znikną koce, czasopisma, zabawki dziecięce, kłębki włóczki czy przedłużacze. Na wierzch nakładacie pokrywkę i macie miejsce do siedzenia, na odłożenie nóg przy sofie lub na postawienie tacy z kawą. Wysokość trzydziestu sześciu centymetrów to dokładnie tyle, aby wygodnie siedzieć i swobodnie wyciągnąć nogi.
Nie trzeba niczego montować. Rozpakowujesz, rozkładasz i gotowe — żadnych śrubek, kluczy imbusowych ani czterdziestu minut nad instrukcją. A gdy akurat jej nie potrzebujesz, opróżniasz ją, składasz na płasko i chowasz za szafę lub pod łóżko. W pudełku ma tylko pięć centymetrów wysokości.
Sprawdzi się w salonie przy kanapie, w przedpokoju jako miejsce do zmieniania butów, w sypialni przy łóżku i w pokoju dziecięcym, gdzie ma jedną praktyczną zaletę: zabawki wrzuca się do niej w trzydzieści sekund.