Na wakacjach zawsze przychodzi ten sam moment. Chcesz wejść do wody, ale ktoś musi zostać przy rzeczach. Albo wychodzisz z pokoju hotelowego, a paszport z gotówką zostają w szufladzie pod koszulkami, bo nie chce Ci się załatwiać sejfu w recepcji.
Ten sejf jest właśnie na takie sytuacje. Wkładasz portfel, paszport, telefon, kluczyki do auta albo zegarek, zamykasz i zabezpieczasz czterocyfrowym kodem. Żadnego klucza, który musiałbyś nosić przy sobie i łatwo zgubić w piasku – kombinację ustawiasz sam i masz ją w głowie.
Najbardziej praktyczna jest dołączona stalowa linka o średnicy sześciu milimetrów. Sam sejf ktoś by zabrał, ale jeśli przyczepisz go do ramy leżaka, klamki, poręczy balkonu albo fotela w samochodzie, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Wnętrze ma dwadzieścia na dziesięć centymetrów i cztery na wysokość. To oznacza, że zmieszczą się telefon, portfel, paszport i pęk kluczy – jest na wartościowe przedmioty, nie na ubrania. W środku wyłożony jest pianką, więc zawartość się nie obciera i nie brzęczy podczas przenoszenia.
Obudowa została wykonana z tworzywa ABS odpornego na upadki, a konstrukcja chroni zawartość przed deszczem. Nie zaleca się jednak zanurzania sejfu w wodzie, więc nie zabieraj go ze sobą do fal.
Zastosowanie nie ogranicza się tylko do wakacji. Przyda się w akademiku, na siłowni, w samochodzie, kiedy idziesz popływać, na kempingu albo w domu jako miejsce na dokumenty i zapasowe klucze.
Jedna praktyczna rada: po ustawieniu nowego kodu zapisz go sobie gdzieś lub zrób zdjęcie. Jeśli zapomnisz kodu, sejfu już nie otworzysz.