Małe mieszkania mają jedną wspólną cechę: nie ma w nich miejsca na szafę. Albo się zmieści, ale wtedy zajmie całą ścianę i pokój zamieni się w korytarz. W efekcie ubrania piętrzą się na krześle, na drzwiach i na tym jednym haczyku, który nie wygląda na zbyt stabilny.
Ta szafa to rozwiązanie właśnie do takich przestrzeni. Ma szerokość pięćdziesiąt pięć centymetrów, czyli mniej niż standardowe drzwi wewnętrzne, ale za to aż metr siedemdziesiąt wysokości — dzięki temu wykorzystuje przestrzeń, która w małych mieszkaniach zazwyczaj pozostaje niewykorzystana, czyli miejsce w górę.
Wyposażenie jest przemyślane. Na górze drążek na kurtki i płaszcze, których nie powinno się składać. Pod nim cztery półki o odstępie trzydziestu jeden centymetrów, gdzie można ułożyć poskładane ubrania, swetry czy buty. Z boku wieszak na torebki, kapelusze i szaliki, czyli rzeczy, które nigdy nie mają swojego miejsca i zwykle lądują na stosie.
Rama jest wykonana ze stalowych rur z powłoką proszkową, a półki są laminowane i mają wodoodporne wykończenie. Oznacza to, że mogą stać nawet w wilgotniejszym pomieszczeniu i mokry parasol na dolnej półce nie stanowi zagrożenia.
Szafa jest wolnostojąca, więc nie musisz nic wiercić w ścianie ani montować kołków. Dostarczana jest w płaskim kartonie do samodzielnego montażu według instrukcji. Sprawdzi się w sypialni, w przedpokoju, na poddaszu, na działce lub w wynajmowanym mieszkaniu, z którego za rok się wyprowadzisz.